...całą sobą...

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Powinnam sobie wsadzić język do gorącej wody.
Bo taki czasami niewyparzony.

Takie ładne dni potrafią się zepsuć, ale ciśnienie we krwi wzrasta bez mojej kontroli, para idzie z uszu i choć wiem, że przecież nic się nie dzieje, rozpoczynam awarię.

A potem siedzę tak jak głupia i nie wiem, co mam zrobić, żeby rozgonić te chmury.

I zgasić iskry złości w Twoich oczach.
Tagi: uczucie
14.01.2012 o godz. 18:22

Jeszcze troszkę i ze spokojem zetrę kurz z półek.
Nie dużo trzeba, by dokończyć ten remont.

A ja widzę.
Widzę, jak bardzo zmieniają się Twoje ramiona.
Jak zmienia się Twoje przytulanie.
Że Twoja miłość rośnie.

Nadal chcesz działać, nie chcesz stać w miejscu,
ale zasypiać chcesz przy mnie codziennie.

Dzisiaj miałam taki dobry dzień i w takie dni żadne problemy nie są mi straszne.

Jest tak cudownie, cudnie, gdy czuję, że mnie chcesz na zawsze.

A teraz zajadam ulubione bhujia, walczę z sennością i myślę sobie, jak by Cię tu pocałować, gdy już wrócisz.
Tagi: uczucie
14.12.2011 o godz. 19:21

Wszystkie te lata są naznaczone jadem.
Wycierałam i myłam swoją skórę tyle razy, licząc, że kiedyś wszystko to zniknie.
Zostały blizny, lekkie oparzenia, ale tak bardzo lekkie.

Nie chcę pamiętać. Nie przypominaj mi więc, proszę.
Nie dokładaj. Weź zwilżoną szmatkę i pomóż mi to wszystko zmyć.

Jestem już Twoja. Od zawsze byłam. Nie mogę uciekać. I nie chcę.

Ale pomóż mi, nie dobijaj, nie zniechęcaj.
Uwierz w to, co mówisz.
I zrób to.
Nie jutro, tylko teraz, już.
Tak bezpowrotnie.

Wtedy nie będzie już drżących liści, mżawek, burz.

I będzie energia na to, by walczyć o dobrobyt.
Bo jak inaczej mam mieć siłę by walczyć, gdy nie mogę spać.

Mam tak mało marzeń. Lubię tak cholernie proste rzeczy. Niewiele wymagam. A czasami wydaje się, że to tak wiele.

Przytul, proszę, ale tak bym wiedziała, że jest ok.
Że rozumiesz.
Że chcesz.
Obiecaj.
Po raz kolejny.

I dopełnijmy wszystkich obietnic razem.
Ale tak na serio.
Tak na raz.

Kocham Cię.
22.11.2011 o godz. 15:53

Sukienka jest skromna, ale podobam się w niej sobie.
Dziś zakupiłam świecidełka.
Odebraliśmy obrączki, niestety niewiele wcześniej trochę się kłócąc.
Zostały detale - Twoja koszula, moja fryzura...

I drżę.

Martwię się tak organizacyjnie.

I co będzie potem.
Tagi: uczucie
20.09.2011 o godz. 22:09

Hehe... Taa...
Tagi: uczucie
14.08.2011 o godz. 09:09

Niedługo będziesz moim mężem :)

Miłość moja przeszła już testy i myślę, że przy odpowiednim serwisowaniu będziemy żyli długo i szczęśliwie.

Kocham Cię tak bardzo. Więc nie bój się.
11.08.2011 o godz. 09:06

Kocham Cię do szaleństwa.
W perspektywie ostatnich czasów brzmi ironiczno śmiesznie.

Mój mózg od dawna się przegrzewa, w kablach mi strzela, a od czasu do czasu wywala korki.

Trzeba by wymienić mi system, procesor, kartę jakąś tam czy coś tam jeszcze. Nie wiem, zreperuj mnie po prostu.

Kartę pamięci mi sformatuj.

Tak bardzo Cię kocham. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co by to było teraz bez Ciebie.

Skąd wzięłabym nocne walizki, te nagłe przytulenia.
Jak trudno byłoby unieść nogi z łóżka bez porannych pocałunków? Jak brnęłabym przez dzień bez poobiedniego pokładania się na łóżku z pełnym brzuchem?

Nie bolałaby mnie już głowa po Twoich godzinnych głośnych rozmowach telefonicznych. Tęskniłabym za smakiem Twojej skóry. I Twojego gotowania.

Brakowałoby mi wieczorów pełnych wina i sałatki.
Naszych podróży toyotą.
Twojego uśmiechu.

Mam to i nie mogę pozwolić stracić.
Tagi: uczucie
12.06.2011 o godz. 11:22

To boli.

Wiele mogę i mogę chcieć w sobie zmienić.

Ale tego nie potrafię.

Łaskocze mnie płomień w gardło, a język sam się rwie.

Tak cholernie boli, gdy NIBY rozumiesz.

Parzy i męczy, męczy i parzy.

Nie, tego nigdy nie zacznę potrafić.
To co mam zrobić, do cholery?
Tagi: uczucie
06.06.2011 o godz. 00:36

Pierdolony, kurwa, peron.
Tagi: uczucie
15.04.2011 o godz. 15:04

Czasami myślę jak by to było, gdyby znów rozdzieliły nas tory.

Ale tory, po których nie jeżdżą już pociągi.
Albo pociągi, na które nie będzie mi wolno już kupić biletu.
Pociągi ze strażnikami, zabraniającymi zająć miejsce.
Bądź z dobrymi wróżkami, zamykającymi przed nami wejście do wagonu. Bo lepiej.

Gdy wrócisz, położę ręce na czarnej skrzynce.
Wybije godzina.

A serce już bije na tą myśl...

Suche mam dłonie.

Błagam Cię z całego serca, nie zawiedź mnie.
Nie chcę decydować w ten sposób.

Utulę Cię wieczorem.
Potem nastanie świt...
Tagi: uczucie
29.01.2011 o godz. 12:47

Piszę teraz jedną ręką.
Drugą podpieram głowę.
Coraz trudniej mi wytrzymać.
Ale nie poruszę się.

Bo przyjemność mi sprawia Twoja dłoń mocno zaciśnięta na mym boku.
Nie chcę, byś zwolnił ten ucisk.

Zasnąłeś w bólu głowy.

Śnij kojące sny.
Tagi: uczucie
30.12.2010 o godz. 20:42

"Co Ty myślisz, że ja nie wiedziałem, że nie wytrzymasz i zadzwonisz? (tutaj cudny śmiech) Kocham Cię".

Śmiej się tak, proszę.
15.12.2010 o godz. 22:03

Czy dobrze byłoby
tak kochać?
Bezwarunkowo?
Pogrążyć się w miłości bez egoizmu,
a los przyjmować takim, jakim jest i będzie?
Walczyć z wiatrem o właśnie Tego.
Przeskakiwać przepaście.
Przy skręceniu kostki nie szukać winnego.
A gdy będzie trzeba, to po prostu odfrunąć.

Piękneż to. Altruistyczne.
Ale niewykonalne.
Bo mamy w organiźmie mechanizmy obronne.

I tak ja teraz się bronię.
Bronię i nie bronię.

W takie dni jak te, wpadam w paranoję.
To zabija.
Zabija wszystko.
Szamotam się.

Gdy do gardła ciśnie się,
że coś innego będzie lepsze,
wyję z bólu na poduszce.

Następują ukojenia. Tak piękne. Tak lekkie.
Potem znów spadają kamienie.
Palące.

Ludzie tak bardzo by chcieli, by to ktoś inny podejmował za nich decyzje.
Tym razem i Bóg pozostał dla mnie ciszą.

Powiedz mi, czym jest szczęście?
Czy można je osiągnąć, tracąc je?

Słyszę sekundy, minuty, godziny.
Zapalam i gaszę światło.
Czekam na dźwięk. Tylko po co.

Tymczasem powinnam swobodnie puszczać parę z ust w zimnej aurze i uśmiechać się.
Wyjść do świątecznego rynku.
Tak, jak rok temu, gdy mówiłam o Nim kamiennicom.
Gdy unosił się wszędzie zapach miodu.

Najpiękniejsze dni krwawią.
Podarunki noszą znamię lęku.

Boże, tyle razy wystawiłeś mnie na próbę.
Nic nie rozumiem.
Tagi: niepokój
12.12.2010 o godz. 16:59

Ach, cóż to za słowa padły z Twoich ust.

To nie słowa się liczą, lecz czyny.

A Ty wszystko czynisz tak sprzecznie.

Boże, przepchnij mnie przez próg.
W którąś stronę.
Tagi: uczucie
30.11.2010 o godz. 21:28

Dzisiejsza rozmowa telefoniczna przywiodła do głowy
wspomnienia z przed roku.

Poczułam ten sam ból w sercu.
Przypomniałam sobie te wszystkie urojone w jego głowie historie.

Nie pozwolę mówić mi jednego, a myśleć drugiego.

Aż mi się zrobiło niedobrze.

To było jak z początków tego bloga.

Kiedyś pisałam:

"Smutno mi patrzeć na cierniowe zarośla.
Nie mam siły wyciągać kolców z ich stóp.
Nie mam ochoty chłodzić ich czół, rozgrzanych chorymi urojeniami."

I jeszcze:

"Jakieś niejasne sytuacje, o których jeszcze nie wiem, bo nie zdążyłam wszystkiego usłyszeć.
Zachowanie bezczelnie beznadziejne."

I dokładnie teraz tak się czuję.
Ale nie potrafię o tym napisać.
Bo już zapomniałam.

To, jakie historie potrafi do wszystkiego dorobić, szokuje mnie.
I przeraża.

Ale ja sobie nie pozwolę z butami.
Oj, nie.
Tagi: złość
10.11.2010 o godz. 16:41

Cóż to za słowa padły z Twoich ust...

Ach, cóż to za słowa.

Cóż to za łzy, których nie dałeś rady ukryć...

Ach, cóż to za łzy.

Cóż to za karta, którą mocno chcesz ścisnąć w swej dłoni, odfruwając w niebo.

Piękne dni. Cudowne.
Trwający remont miłości.

Jesteś. Ja też jestem.
Tak bardzo różni.
Złościsz się ostatnio.
A ja Cię ukocham.

Nie złość się już, przytrzymaj jak zwykle na przednim siedzeniu samochodu.

A teraz będziesz daleko, a gdy wrócisz....

Gdy wrócisz, dam Ci marzenia papierowe,
dam obietnicę siły i motywacji.

Gdy wrócisz, dam Ci buziu na dzień dobry,
a na dobranoc przygotuję walizki dobrych snów.

Napiszę to znowu:
kocham Cię.

Jak dawniej, jak dawniej.

Czasami tylko drżymy.

Bo przecież tere bin main yun kaise jiya,
kaise jiya tere bin...

09.11.2010 o godz. 13:24

Jestem słaba.

Tak.

Bo dawałam kiedyś rady komuś.
I wtedy wydawało mi się to prostsze.

Jestem słaba.

Zagryźć zęby.
Zagryźć zęby, kurwa.

Albo się poddać.

A niepewność, czy ktoś za mną krzyknie na peronie, boli jeszcze bardziej.
16.10.2010 o godz. 18:38

W ciszy telefonu myślę o Tobie.

Śpisz. Wycieńczony. Nie będę Ci przeszkadzać.

Odpocznij.

Śnij dobre chwile. Śnij nasze życie.

A ja...

uwielbiam, gdy przyciągasz mnie do swego boku w ramach publicznej prezentacji,

gdy czekasz na mnie gdzieś

i gdy niecierpliwa jest Twoja skóra.

Czuję, że chcę być z Tobą. Ale czy potrafię być Radhą?

Napijmy się znowu wina.

Przytulę kołdrę zamiast Twych pleców.

Dobranoc, Kochany.
13.10.2010 o godz. 22:23

Koję skórę oliwką.

Zjawisz się dzisiaj.

Czy to ten sam blask świecy zza przymkniętych drzwi?

Czy ja to ja? Czy Ty to Ty?

Czy to to samo ogrzane powietrze?
Tagi: uczucie
09.10.2010 o godz. 13:18

Gdybym umiała się wyzbyć egoizmu...

pozwoliłabym Ci czasem na milczenie,

pozwoliłabym na sen,

nie drżałabym o opuszki Twych palców,

zamknęłabym ekran i cieszyła się swą miłością.

Gdybym umiała się wyzbyć egoizmu...

nie chciałabym zawsze wiedzieć,

widzieć,

być

i słyszeć.

Gdybym umiała się wyzbyć strachu...

byłoby nam lżej.

Gdybym wyzbyła się tej miłości,

umarłabym.
Tagi: uczucie
06.10.2010 o godz. 21:30
zaahraa
...całą sobą...
O mnie: Szarość dnia, iskry przyjaznych oczu, brzęk bransolet, chmura nadziei, łza porażki, wodospad radości, czerń kohlu i czerwień słońca. Całą sobą chłonę elementy życia. Całą sobą krzyczę do gwiazd. Całą sobą wierzę w szczęście. Tylko czasem całą sobą się rozpadam...
statystyki
  • Czas na Bloblo: 2 dni 17 godzin 52 minuty
  • Napisanych notek: 162
  • Komentował: 42 razy
  • Zebranych komentarzy: 139
  • Ostatni wpis: 14.01.12, 18:22
  • Wpis średnio co: 11 dni
  • Profil odwiedzono: 33781 razy
  • Ilość avatarów: 4
  • Ilość zdjęć: 15
  • Ilość filmów: 9
  • Ilość logowań: 184
  • Ostatnie logowanie: 14.01.12, 18:20
  • Ostatnio odwiedzili: lostgirl, seth, passion, Lady-Lullaby, lola7474, ilovemyself, Franco, zachmurzona, justyna101310, Lolla91
sekcja użytkownika
Witam, Czytelniku. Los przygnał Cię w moje progi. A ja zapraszam serdecznie. W moim domu jest wiele drzwi. W pokojach ukryto cząstki mnie. Jedne są jasne, błyszczące i rozżarzone. Inne ciemne i oszronione. Jak kamienie szlachetne lub jak wypalone węgle. Rozgość się, proszę. Spaceruj swobodnie korytarzami moich myśli. A kiedy już odejdziesz, zapamiętaj moje imię.